Start » Aktualności » 2010 » Wielki mały Breeder`s Cup

Wielki mały Breeder`s Cup

data publikacji: 19.10.2010, 15:12  |  autor: elwira   |  liczba komentarzy: 0

Miało być globalnie, będzie bardzo lokalnie

 

W niedzielę na służewieckim hipodromie odbędzie się Gala KMET, nazywana też Breeder`s Cup Krajów Europy Centralnej. Nazwa ta w odniesieniu do niedzielnego mityngu, który rozpocznie się o godzinie 11.30, jest mocno na wyrost. Na Służewcu wystąpi bowiem tylko 12 koni z zagranicy.

Podczas Gali KMET rozegrane zostaną trzy międzynarodowe gonitwy. Na Służewiec przyjadą tylko ekipy z Czech i Słowacji. Pozostałe kraje zrzeszone w KMET: Austria, Chorwacja, Słowenia i Węgry nie przysłały swoich reprezentacji. Można posłużyć się w tym przypadku staropolskim porzekadłem, że lepszy rydz niż nic, ale nie zmienia to faktu, iż miało być w Warszawie globalnie, a będzie bardzo lokalnie. Jak widać, nawet tę uboższą od reszty kontynentu część Europy niezbyt kręci ściganie się w służewieckim zaścianku. Może za kilka lat, o ile Totalizator Sportowy, długoletni dzierżawca torów na Służewcu, dokona rewolucji i uczyni z tego obiektu prawdziwy tor wyścigowy na miarę XXI wieku z odpowiedniej wysokości nagrodami i nowoczesną infrastrukturą.

Międzynarodową galę otworzy sprinterski (1300 m) wyścig KMET Cup Special z pulą nagród 80.500 zł, do którego zapisano tylko 6 koni. Faworyta należy upatrywać przede wszystkim w angielskiej hodowli gniadym ogierze Golden Eagle, którego dosiądzie dżokej Tomas Lukasek. Trenowany w Czechach gniadosz ma znakomity „papier”, jest wnukiem cenionych w hodowli Mr. Prospectora i Sadlers Wellsa oraz synem gwiazdy wyścigowych torów, ciemnogniadego irlandzkiego ogiera Montjeu (triumfator m.in. irlandzkich Derby i Łuku Triumfalnego, 3,8 mln USD wygranych nagród na koncie). W swoim ostatnim starcie we wrześniu Golden Eagle był blisko trzeci w dużym wyścigu w Pradze (Gd-3) na dystansie 1600 m, który wygrała w znakomitym czasie 1`35.8 irlandzka kasztanka Corcovada.

Synowi Montjeu będą starali się dotrzymać kroku inny reprezentant Czech ogier Line Honey oraz trenowany przez Tomasza Kluczyńskiego gniady Kalin. Być może do walki włączy się także dziewięcioletni już weteran Green Maestro ze stajni Józefa Siwonii, ale musiałby być w szczytowej formie. Line Honey to bowiem bardzo ostry frontowiec, który w ostatnich pięciu startach nie zaznał goryczy porażki osiągając na dystansie 1200 m czasy w granicach 1`11 – 1`12 sek. Kalin przegrał ostatnio wyraźnie z Green Maestro, ale jest to w odróżnieniu od mocno już leciwego rywala dopiero czterolatek, który mocno progresuje. Pozostali uczestnicy gonitwy – słowacki wałach Final Flash i polska klacz Cynterna – będą prawdopodobnie walczyły o ostatnie płatne miejsce.

Drugą międzynarodową gonitwą będzie KMET Cup Mile (1600 m) z pulą nagród 80.500 zł, w której ma wziąć udział 8 koni. Wyścig ten powinien być pojedynkiem dwóch ogierów – polskiego Golden Tirola i czeskiego Malqa. Golden Tirol to koń uniwersalny, który dobrze sobie radzi na dystansach od 1300 do 2200 m, triumfator wielu dużych wyścigów, m.in. ubiegłorocznych austriackich Derby. Natomiast Malq chyba najlepiej czuje się właśnie na dystansie jednej mili, na co wskazuje jego kapitalny występ w opisanej wyżej gonitwie Gd-3 w Pradze, gdzie uległ tylko o pół długości świetnej Corcovadzie. Na sprawienie niespodzianki stać podopieczną trenera Andrzeja Walickiego ciemnogniadą Dżazzil, która wielokrotnie dała dowody, że jest koniem klasowym. Stawkę uzupełniają średniaki – czeskie Starfighter i Hefaistos, słowacki Easy Tiger oraz polski Bonsai`s Blade.

Kulminacją niedzielnego mityngu na Służewcu będzie KMET Cup Classic (2400 m), pula nagród 80.500 zł. Wystartują po trzy konie ze Słowacji i Polski oraz jeden reprezentant Czech. Będzie to prawdziwy test prawdy dla trenowanej przez Andrzeja Walickiego gniadej Kardinale, jedynej klaczy w stawce. Kardinale zalicza się do czołówki rocznika derbowego, ale nie zdołała wygrać żadnego klasyka dla trzylatków. Triumfowała w nagrodzie Soliny (kat. B) i St. Leger (kat. A), była druga m.in. w Derby oraz Oaks ulegając Infamii, a także w Wielkiej Warszawskiej, gdzie cztery konie na celowniku dzieliły centymetry.

Po WW spekulowano, że gdyby dosiadający wówczas Kardinale dżokej Aleksander Reznikow trzymał się bliżej czoła wyścigu mógłby wygrać. Naszym zdaniem jest to rozumowanie nietrafione. Kardinale była krótko druga właśnie dlatego, że Reznikow nie usiłował ścigać się z prowadzącymi w ostrym tempie silnymi ogierami - Sokołem i Rutenem. Jechał spokojnie na końcu stawki i dzięki temu klacz zachowała siły na efektowny finisz. Gdyby pojechał bardziej ofensywnie Kardinale skończyłaby jak Tebi, która przygalopowała do celownika 9 długości za Dancing Moonem, Rutenem i Against the Windem. W KMET Cup Classic Kardinale dosiądzie czołowy dżokej na Służewcu, czyniący stałe postępy Anton Turgajew. Jaką taktykę opracuje trener Walicki nie wiadomo, jaka by jednak ona nie była klacz ma naszym zdaniem niewielkie szanse na nawiązanie walki z bardzo silnymi, zaprawionymi w bojach za granicą ogierami – polskim Rutenem oraz słowackimi Camillem i Ramblin Scoutem.

Zakupiony jako roczniak w USA siwy Ruten, syn legendarnego El Prado, to polski derbista z 2008 r., który w ubiegłym roku nieźle sobie radził na torach w Niemczech ścigając się w mocnych stawkach. W maju w Bratysławie, w wysoko dotowanej gonitwie na 2400 m, uległ o szyję po zaciętej walce niepokonanemu na hipodromach naszych południowych sąsiadów ogierowi Age of Jape. Wygrał także w Polsce łatwo nagrodę Golejewka. W nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego dosiadający Rutena dżokej Piotr Piątkowski zbyt wolno pojechał pierwszą część dystansu, w wyniku czego ogier został ograny na finiszu przez szybkiego Hipolinera i solidnego Jovellanosa. W Wielkiej Warszawskiej podopieczny trenera Kluczyńskiego wykazał wyraźne braki kondycyjne i ponownie został ograny na finiszu, tym razem przez Dancing Moona, Kardinale oraz Against the Winda. Jeśli siwek poprawił kondycję na pewno będzie liczył się w rozgrywce, ale wygrać będzie mu bardzo trudno.

Naszym zdaniem gonitwę wygra ten koń, który zdoła pokonać słowackiego Camilla. Ten urodzony w Irlandii sześcioletni ogier to twardziel, który ostatnio ścigał się jak równy z równym z bardzo dobrymi końmi z Zachodu w wyścigu G3 rozegranym na torze w Mediolanie na dystansie 2200 m. O randze tej gonitwy i wartości biorących w niej udział koni może świadczyć pula nagród – aż 110 tysięcy euro. Co prawda Ruten wyraźnie pokonał w tym roku Camilla w Bratysławie, ale od tego czasu nasz ogier obniżył loty, a słowacki wyraźnie poprawił swoją dyspozycję.

Siedmiokonną stawkę zapewne poprowadzi drugi reprezentant Słowacji, lubiący galopować blisko czoła wyścigu siwy Ramblin Scout. Tego konia nie można lekceważyć. Jego wartość weryfikują dwie tegoroczne gonitwy. W lipcu słowacki siwek nieznacznie uległ świetnym Ryanowi oraz Age of Jape`owi w wyścigu na dystansie 2600 m rozegranym w Bratysławie, a we wrześniu w Budapeszcie w Kincsem Dij ( Gd-1, 2400 m) zameldował się na celowniku jako trzeci 6 długości za Ryanem, który uważany jest za najlepszego stayera Europy środkowo – wschodniej. Czas gonitwy wyborny – 2`27.4. Bywalcom Służewca warto przypomnieć, że nasz Ruten w maju ubiegłego roku w Baden – Baden łatwo rozprawił się z Ryanem, ale był wtedy w kapitalnej formie.

Gonitwy rozgrywane późną jesienią rządzą się swoimi prawami, wtedy bowiem forma często bije klasę. Dlatego o tej porze roku typuje się bardzo trudno, szczególnie jeśli do gonitwy zapisanych jest kilka równych klasą i osiągnięciami koni. Naszym zdaniem wyścigowe perfomances wskazują na zwycięstwo Camilla i to on jest dla nas faworytem najważniejszej gonitwy dnia. O dalsze miejsca na podium powinny walczyć Ruten, o ile już doszedł do siebie po załamaniu formy, i triumfator Wielkiej Warszawskiej dzielny Dancing Moon. Szanse tych koni wzrastają wraz z pogarszaniem się stanu toru. O miejsce czwarte pewnie powalczą Kardinale oraz uczestnik słowackich Derby, niemieckiej hodowli Endless Storm. Najmniejsze szanse w tym towarzystwie ma amerykański wałach Skarabeus trenowany w Czechach przez polskiego trenera Grzegorza Witolda Wróblewskiego.

W sobotę, w przeddzień Gali KMET, zostanie rozegrana nagroda Mokotowska (1600 m), której od lat patronuje Urząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy. Wyścig ten, w którym biorą udział najlepsze dwuletnie ogiery, wyłania zimowego kandydata do przyszłorocznych Derby. W siedmiokonnym polu największą uwagę graczy powinny przykuć dwa konie - trenowany przez Małgorzatę Łojek kasztanek Tybet oraz legitymujący się znakomitym rodowodem amerykańskiej hodowli gniadosz Legendary King ze stajni Doroty Kałuby.

Amerykański ogier zachwycił służewieckich bywalców już w debiucie, kiedy wręcz zdeklasował rywali osiągając na dystansie 1000 m rewelacyjny czas 58,5 sek. Potem było gorzej. Po gonitwie o nagrodę Przychówku (1400 m), gdzie został rozbity przez Exciting Life`a, można postawić tezę, że Legendary King nie trzyma dystansu i optimum dla niego to 1200 m. W tym samym wyścigu Tybet zaprezentował się o wiele lepiej łatwo bijąc amerykańskiego rywala o ponad 2 długości. Wydaje się, że jedynym konkurentem dla tej pary będzie niemieckiej hodowli The Blue, którego trenuje Tomasz Kluczyński. Folbluty z tej stajni są bowiem zawsze znakomicie przygotowane do gonitw nagrodowych. Czarnym koniem tego wyścigu może być naszym zdaniem trochę niedoceniany kasztanek Nonito, trenowany i dosiadany przez Emila Zachariewa.

PASSA, Tadeusz Porębski

***************************

Nasze typy

Środa, 20 października, początek gonitw o godz. 12.30. Gon. I – Eldaron, Ekscepcja, Persymona, Złoty; gon. II – Soryt, Azkaban, Zonda, Ton; gon. III – Grass Blade, Dangaria, Scaloni, Acer; gon. IV – Fagus, El Misti, Alpin, Zejman; gon. V – Orbita, Zawrat, Cossio, Muskarino; gon. VI – Fira Akba, Padede, Olympia, Pollux; gon. VII – Numulus, Intruz, Norweg, Laron.

Sobota, 23 października, godz. 11.00. Gon. I – Cygni, Argala, Mariola, Santadi; gon. II – Pasadena, Inkrecja, Jutrzenka, Eklipsa; gon. III – Karidża, Nataniel, Sylvatica, Rush; gon. IV – Irytacja, Nikotyna, Samani, Odnowa; gon. V – Black Pantera, Electra Deelites, Time of Wind, Nafish; gon. VI – Tybet, The Blue, Legendary King, Solo Su; gon. VII – Danger, Karmin, Dream Works, Sarsen; gon. VIII – San Marco, Belissa, Trawa, Sorentina.

Niedziela, 24 października, godz. 11.30. Gon. I – San Jose, Kalpirinia, Harmonia, Burbon; gon. II – Tośka, Hemina, Banderos, Urwis; gon. III – Golden Eagle, Line Honey, Kalin, Green Maestro; gon. IV – Nitonia, Elza, My Sweet Dream, Moza; gon. V – Malq, Golden Tirol, Easy Tiger, Dżazzil; gon. VI – Brzaska, Adrenaline, Niespokojna, Glenora; gon. VII – Camill, Dancing Moon, Ruten, Kardinale; gon. VIII – Noridon, Grajek, Szamir, Kalmar.

Pewniak tygodnia – Golden Eagle

Fuks tygodnia - Ramblin Scout