Start » Aktualności » 2011 » Oskarżony obywatel dżokej Anton Turgajew

Oskarżony obywatel dżokej Anton Turgajew

data publikacji: 03.11.2011, 18:33  |  autor: elwira  |  źródło: Tadeusz Porębski, PASSA   |  liczba komentarzy: 0

Cyrkonia

Fot: Finisz.pl
Cyrkonia
Lepiej nie narażać się członkom służewieckiej Komisji Technicznej

O działalności członków Komisji Technicznej, których zadaniem jest egzekwowanie wyścigowego prawa, pisano na przestrzeni ostatnich lat prawie wyłącznie negatywnie. Dziennikarze, obserwatorzy, właściciele koni oraz produkujący się na internetowych forach sympatycy wyścigów konnych nie zostawiali na nich suchej nitki. Zła passa stewardów trwa.


Komisja Techniczna cieszy się na Służewcu najniższym poziomem zaufania wśród bywalców toru. Już sam ten fakt stawia Służewiec w złym świetle, bo jeśli strażnicy prawa poddawani są ciągłej krytyce, stawia im się różnorakie zarzuty, a katalog zarzutów ciągle się powiększa, tak jak powiększa się grono krytyków, to atmosfera podejrzeń musi gęstnieć. Dla laików, którzy niezbyt biegle poruszają się w służewieckich meandrach, ważną informacją jest to, że KT znajduje się poza jurysdykcją organizatora gonitw, czyli spółki Totalizator Sportowy. Z jednej strony dobrze, bo stewardzi wolni są od ewentualnych nacisków, z drugiej fatalnie, ponieważ znajdują się oni poza jakąkolwiek kontrolą. Nawet społeczną.


Teoretycznie może mieć na nich wpływ jedynie prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który powołuje i odwołuje członków KT. W praktyce jednak prezes niewiele może, bo przecież z definicji każde gremium mające za zadanie czuwanie nad przestrzeganiem prawa i przepisów musi być niezależne i samorządne. Prezes mógłby skorzystać z nadanych mu prerogatyw i po zakończeniu kolejnego sezonu definitywnie pożegnać się z dotychczasowymi członkami KT oraz zatwierdzić zupełnie inne kandydatury, ale jakoś dotychczas nie skorzystał z nadanego mu mocą ustawy przywileju. W komisji od lat są mniej więcej ci sami ludzie, zmiany personalne po kolejnych sezonach są, można powiedzieć, kosmetyczne. I to, a także fakt, że stewardzi wywodzą się wyłącznie z notesu, w którym znajdują się nazwiska znajomych, przyjaciół oraz przyjaciół naszych przyjaciół, jest największym złem dzisiejszego Służewca.


Lekiem na to zło mogłoby być sformowanie składu KT z osób całkowicie niezależnych, ze znawców wyścigowej materii spoza toru i nie pozostających w ścisłej symbiozie z PKWK. Był nawet taki ktoś dwa lata temu, człowiek, który na pamięć zna prawidła wyścigowe i pełnił funkcję konsultanta sejmowej komisji przygotowującej ustawę o wyścigach konnych z 2001 r. Nazywa się Jan Zawisza, bardzo poważnie traktował swoje obowiązki niezależnego stewarda i kiedyś odważył się poddać publicznej krytyce pracę swoich kolegów z komisji. Wyleciał z hukiem i znów było jak za starych dobrych czasów. W tym sezonie jedynym stewardem spoza toru i wyścigowego środowiska ściśle związanego z PKWK jest młody Jarosław Szmyt. Nie ma on chyba jednak zbyt dużo do powiedzenia w towarzystwie starych repów trzęsących komisją.


Wiele przemawia za tym, że członkowie KT często kierują się w swoich ocenach pobudkami natury osobistej. W ubiegłym roku wzięli na celownik mocno rozwojowego trenera Adama Wyrzyka, który doznał od nich wielu przykrości – dyskwalifikowano mu m.in. konie, które zdaniem wielu obserwatorów nie powinny być zdyskwalifikowane. Ewidentnym faulem ze strony stewardów było skierowanie do kontroli antydopingowej trenowanego przez Wyrzyka ogiera Sarsen, który zajął w wyścigu drugie miejsce, odstąpiono natomiast - do dziś nie wyjaśniając powodów - od zwyczajowego poddania kontroli zwycięzcy, klaczy Kardinale.


O kierowaniu się przez członków KT pobudkami natury osobistej może świadczyć uporczywe nękanie ostatnio dżokeja Antona Turgajewa, który chyba czymś naraził się wszechwładnym stewardom. W ciągu zaledwie kilku dni na Turgajewa nałożono kilka dotkliwych kar, których apogeum było spieszenie jeźdźca do końca sezonu. Natomiast dowodem, że członkowie KT są niesprawiedliwi w ocenach jest ich orzeczenie wydane po zakończeniu ostatniej gonitwy w niedzielę. Kandydat dżokejski Lelyja Reznikowa dosiadająca klaczy Tematyka oskarżyła Turgajewa, że ten na klaczy Special Motivation przeszkodził jej na prostej finiszowej. KT szybciutko wydała werdykt – uznać protest, ukarać Turgajewa karą 600 zł i przesunąć Special Motivation, która zajęła drugie miejsce, na miejsce szóste, za Tematykę.


Widzieliśmy ten wyścig wielokrotnie na powtórkach i nie mogliśmy dopatrzyć się, podobnie jak zastęp innych obserwatorów, faktu przeszkadzania. Właściciel klaczy Special Motivation, były selekcjoner kadry narodowej piłkarzy Jerzy Engel, nazwał decyzję KT skandalem i złożył protest do Komisji Odwoławczej, która po przeanalizowaniu wyścigu anulowała w środę orzeczenie KT i zwróciła się o ponowne rozpatrzenie protestu Reznikowej.


Wiele mówi się o reaktywacji wyścigów konnych w Polsce, wiele się też robi w tym kierunku. Totalizator Sportowy ma ostatnio na swoim koncie kilka spektakularnych sukcesów organizacyjnych i medialnych, konkretnie cieszące się dużą frekwencją mityngi z okazji St. Leger, Wielkiej Warszawskiej i Dnia Czeskiego. Na ich zorganizowanie złożyła się gigantyczna praca wielu osób, a także setki tysięcy złotych pochodzących z budżetu państwa. Zaobserwowano na torze obecność wielu ludzi młodego pokolenia, zainteresowanych wyścigami konnymi i rozwojem tej widowiskowej dyscypliny sportu. Działania kilku nieudaczników, podejmujących wadliwe, szkodliwe i krzywdzące jeźdźców, właścicieli oraz trenerów decyzje mogą szybko zniweczyć wysiłki tych, którzy chcą uczynić Służewiec wiodącym torem wyścigowym w tej części Europy. Z takimi ludźmi nie doczekamy sukcesu, to klasyczna kula, która ciągnie służewiecki hipodrom na samo dno. Organizator gonitw, mimo że nie posiada żadnych instrumentów prawnych mogących zapobiegać w przyszłości patologiom występujących w łonie KT, jak na przykład kuriozalne orzeczenie z niedzieli, powinien mocno naciskać na władze PKWK, aby wreszcie w komisji znaleźli się właściwi ludzie, czyli w pełni niezależni eksperci, nie kierujący się w swojej pracy sympatiami, antypatiami i wieloletnią zażyłością z konkretnymi przedstawicielami służewieckiego środowiska.

PASSA, Tadeusz Porębski



Nasze Typy

Sobota, 5 listopada, początek gonitw o godz. 11.30. Gon. I – Doctor Dahess, Ton, Bonsai`s Blade, Santadi; gon. II – Amore Fortunato, Harmatan, Texel, Cambia; gon. III - Esteem, Nivourgonnatouchthis, Hefajstos, Ewander; gon. IV – Nestora, Noguera, Be Best, Hausen; gon. V – Dostatok, Kentauer Kossack, Adding. Nonet; gon. VI – Bombonierka, Jansen, Impossible, The Blue; gon. VII – Nourgeronette A, Penzo, Safina, Fukarus; gon. VIII - Salam, Soley, Socorino, San Jose.

Niedziela, 6 listopada, godz. 11.30. Gon. I – Parpan, Nadin, Elgana, Zaklinacz; gon. II – Sceptyk, Nozomi, Datsun, North Pacific; gon. III – Hairdressers, All Dessert, Dagger, Sopran Sorriso; gon. IV – Karateka, Czekondo, Medryk, Kalpirinia; gon. V – Hyaff al Khalediah, Cekur, Achilles, Celtis; gon. VI – Big Luck, My Sweet Dream, Dżazzil, Tybet; gon. VII – Cejlonka, Eukaria, Ganima, Empiryk; gon. VIII – Conspiracy of Love, Go Double, Niemka, Doriatan.

Pewniak Tygodnia – Dostatok
Fuks Tygodnia - Randat

Dodaj komentarz

Komentarze (0)






Dopuszczalne znaczniki: <b><i><br>Dodaj nowy komentarz: