Start » Aktualności » 2011 » Służewiecki hipodrom trząsł się w posadach

Służewiecki hipodrom trząsł się w posadach

data publikacji: 30.11.2011, 13:28  |  autor: elwira  |  źródło: Tadeusz Porębski, PASSA   |  liczba komentarzy: 1
Moc niespodzianek i rekordowe wypłaty na zakończenie sezonu


Tak jak przewidywaliśmy ostatnia dwudniówka na Służewcu obfitowała w niespodziewane rozstrzygnięcia. W sobotę i w niedzielę nikt nie trafił kwinty i pula w wysokości 69.460 zł przeszła na przyszły sezon. Potrójnie skumulowane w sobotę trójki i czwórki pokazują, jak trudnym zadaniem było typowanie ostatnich gonitw sezonu.

W 16. sobotnio – niedzielnych wyścigach pozycję faworyta zdołały obronić zaledwie trzy konie: Mackenzie Spiers, Kentauer Kossack oraz Medryk. Nic zatem dziwnego, że wypłaty w poszczególnych zakładach weszły na orbitę okołoziemską i nikt nie trafił kwinty. Rekordowa wypłata padła w gonitwie czwartej w niedzielę, za porządek Furiant – Wasilew totalizator zapłacił za trzyzłotowy zakład aż 1898,20 zł. To druga pod względem wysokości wypłata w totalizatorze porządkowym w tym sezonie.

Podczas ostatniego mityngu rozegrano pięć gonitw nagrodowych. Nagrodę Geparda dla 4-letnich i starszych arabów bez wysiłku wygrał faworyt, siwy Kentauer Kossack naciskany w końcówce przez nieliczoną Dirhem. W sprinterskiej nagrodzie Pawimenta, rozegranej w bardzo dobrym czasie, triumfował 4-letni ogier Faghelaed przed klaczą My Sweet Dream, natomiast „arabska” nagroda Gangesa padła łupem wspomnianego wyżej Furianta, który obronił się na prostej przed atakami Wasilewa. W nagrodzie Delatora dla dwuletnich folblutów kolejna niespodzianka, wygrał ją gniady Refuse Me Not, który był jedną z ostatnich gier w totalizatorze.

Emocje i niespodziewane rozstrzygnięcie towarzyszyły również nagrodzie Zamknięcia Sezonu. Zawiodła faworytka publiczności klacz Marlene, która przygalopowała na celownik dopiero na czwartym miejscu. Zaciętą walkę o zwycięstwo stoczyły utrzymująca w tym sezonie wysoką formę Green Dust i nie błyszczący dotychczas Charro. Wygrała o łeb Green Dust i była to już piąta wygrana tej utalentowanej klaczy w sezonie wyścigowym 2011. Jej właścicielami są państwo Jolanta i Krzysztof Doboszowie. Za „czwórkę” Green Dust – Charro - Jansen – Marlene totalizator zapłacił 17.416,90 zł.

Po ostatniej gonitwie sezonu odbyła się na torze uroczystość wręczenia nagród najlepszym. Oceniało jury składające się z przedstawicieli Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, Oddziału Wyścigów Konnych Warszawa -Służewiec oraz redakcji gazety Życie Warszawy. Włodziemierz Bąkowski, dyrektor służewieckiego oddziału Totalizatora Sportowego, organizatora gonitw na Służewcu, dziękował hodowcom, właścicielom, trenerom oraz jeźdźcom za ich całoroczny wysiłek i dokonał podsumowania sezonu 2011.

Koniem Roku został „trójkoronowany” Intens, zwycięzca nagród Rulera, Derby, St. Leger oraz Wielka Warszawska. Właściciel ogiera Roman Piwko został Hodowcą Roku, a trenującego Intensa na Służewcu Krzysztofa Ziemiańskiego wybrano Trenerem Roku. Właścicielem Roku zostali Robert i Gabriela Gorczycowie, których konie Electra Deelites, Big Luck, Tybet i dwuletnia Tija odniosły kilka znaczących sukcesów. Tytuł Dżokeja Roku przypadł Piotrowi Piątkowskiemu za najlepszą pod względem technicznym jazdę oraz szacunek okazywany koniom. W rankingu kłusaków Zaprzęgiem Roku okazała się Nitissa Josselyn oraz powożący Taras Salivonchyk. Nagrodami specjalnymi obdzielono Andrzeja Walickiego - czempiona trenerów, Darię Gutowską - trenerkę koni czystej krwi arabskiej ze stadniny Janów Podlaski, Aleksandra Reznikowa - czempiona jeźdźców, Szczepana Mazura - jeździecką rewelację sezonu oraz Darię Panczew – Amazonkę Roku. Specjalną nagrodę „Never say die” (Nigdy nie poddawaj się) przyznano Andrzejowi Zielińskiemu, hodowcy i właścicielowi najlepszego dwuletniego folbluta sezonu, ogierka Prince of Ecosse, który niestety uległ w listopadzie bardzo poważnej kontuzji.

Ciekawostką dwudniówki był zerowy numer programu wyścigowego, który od przyszłego sezonu będzie wydawany przez TS. Różni się on od zasłużonego „zmdom” lepszą szatą graficzną i większą ilością informacji o koniach, jest jednak mniej przejrzysty. Za to są w nim zamieszczone typy aż pięciu osób związanych od lat z wyścigami konnymi, znawców wyścigowej materii, a ponadto barwy stajni przy poszczególnych koniach. Wydaje się, że na Służewcu jest miejsce dla całkiem nowego bytu wydawniczego. Po niezbędnych korektach wydawany przez TS program może stać się cennym źródłem informacji dla sympatyków wyścigów konnych.

Miniony sezon wyścigowy należy uznać za udany. Z nienotowanym w ostatnich latach rozmachem zorganizowano na Służewcu kilkanaście imprez, które przyciągnęły na tor tysiące widzów, w tym wielu przedstawicieli młodego pokolenia. Wielką Warszawską obserwowało około 10 tysięcy osób, co jest rekordem frekwencji ostatnich lat. Wydaje się, że zabytkowe tory najgorszy okres mają za sobą i każdy kolejny rok powinien być lepszy od poprzedniego.

Tadeusz Porębski

 

*************************************************

SEZON WYŚCIGOWY 2011 WEDŁUG PASSY

Trener Roku: Krzysztof Ziemiański
Za wygranie najważniejszych gonitw sezonu – Rulera, Derby, Oaks, St. Leger i Wielkiej Warszawskiej.
Wyróżnienie: Grzegorz Kowalski
Za rzetelne przygotowywanie swoich podopiecznych do wyścigów i osiągnięcie wysokiej przeciętnej wygranych oraz premiowanych lokat w stosunku do liczby trenowanych koni.

Dżokej Roku: Aleksander Reznikow

Amazonka Roku: Daria Panczew

Koń Roku: Intens

Hodowca Roku: Roman Piwko
Za wyhodowanie super – konia ogiera Intens.

Właściciel Roku: Sabina i Salih Plavac
Za systematyczne powiększanie stanu posiadania, jak idzie o zakup koni pełnej krwi, a także za super – sprintera ogiera Exciting Life, który przebojem wdarł się do czołówki sprinterów tej części Europy.

Rewelacja Roku: Szczepan Mazur
Za spektakularne osiągnięcia na Służewcu oraz upór w podnoszeniu jeździeckich kwalifikacji.

Typer Roku: Witek Sudoł i Horacy Piotrowski

Blamaż Roku: Praca Komisji Technicznej (po raz drugi z rzędu)

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  1. tomek:
    01.12.2011, 08:45

    Szczególnie podoba mi się docenienie pracy Grzegorza Kowalskiego.






Dopuszczalne znaczniki: <b><i><br>Dodaj nowy komentarz: