Start » Aktualności » 2013 » Plany modernizacji terenu Wyścigów

Plany modernizacji terenu Wyścigów

data publikacji: 03.11.2013, 20:18  |  autor: elwira  |  źródło: PASSA, Tadeusz Porębski   |  liczba komentarzy: 7

Fot: Finisz.pl

W ubiegły wtorek w ursynowskim ratuszu odbyło się wysłuchanie publiczne uwag do projektu planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulicy Kłobuckiej, który powinien trafić pod obrady rady miasta na początku przyszłego roku. Istotnym elementem planu jest zagospodarowanie 137-hektarowego Zespołu Torów Wyścigów Konnych na Służewcu.

W 2008 r. zabytkowy hipodrom został oddany w 30-letnią dzierżawę Totalizatorowi Sportowemu, spółce z jednoosobowym udziałem skarbu państwa. Wyścigi znajdowały się wówczas na równi pochyłej, groziła upadłość, na tor wszedł syndyk masy upadłościowej. Można zaryzykować twierdzenie, że gdyby nie umowa dzierżawy, której architektem był ówczesny wiceminister skarbu ursynowianin Michał Chyczewski, dzisiaj po wyścigach konnych na Służewcu pozostałoby jedynie wspomnienie. Po wejściu na tor TS sytuacja ustabilizowała się, przede wszystkim pod względem finansowym. Spółka zainwestowała w latach 2009-2012 kilkanaście milionów złotych na najpilniejsze remonty, gdyż zabytek znajduje się w opłakanym stanie technicznym. Ustalono roczną pulę nagród w wysokości około 9 milionów zł, które są terminowo wypłacane. Zakupiono w Australii nową maszynę startową, nowy bezpieczny dla jeźdźców kanat, na torze pojawiły się zagraniczne konie, a szejkowie z ZEA zdecydowali się wpisać Służewiec do Światowego Festiwalu Konia Arabskiego rozgrywanego na kilku kontynentach. Zainteresowanie obiektem wyrazili ostatnio Katarczycy, którzy rozważają zorganizowanie w przyszłym roku w Warszawie końskiego "Qatar Day".

Problem w tym, że TS chce na torze inwestować, czemu sprzeciwia się część tzw. środowiska wyścigowego. 137-hektarowa nieruchomość w dużej części objęta jest nadzorem przez konserwatora zabytków, więc jakakolwiek nowa inwestycja wymaga szczegółowych uzgodnień, które niekiedy mogą trwać latami. Konserwatorski nadzór chroni hipodrom przed zakusami deweloperów zainteresowanych uszczknięciem choćby kilku hektarów fantastycznie zlokalizowanego terenu. Bój pomiędzy "środowiskiem" a TS idzie przede wszystkim o zachowanie funkcji wyścigowej Służewca. Wedle ujawnionej ostatnio przez Totalizator koncepcji zagospodarowania terenu funkcja wyścigowa ma być zachowana (dwie główne trybuny z przyległościami oraz tor "zielony" wolne od nowych inwestycji). W tej chwili trwa remont kompletnie zrujnowanej trybuny środkowej. Pozostaje jednak kwestia równie zrujnowanego i wymagającego generalnego remontu toru treningowego, zlokalizowanego wewnątrz ponad stuhektarowego obiektu. TS chce przeznaczyć tor treningowy pod rekreację (hippika, hipoterapia dla dzieci) i wybudować nowy na środku toru "zielonego". Tak jest w wielu krajach Zachodu, USA i Bliskiego Wschodu. Nowy tor treningowy miałby być wyposażony w specjalną sztuczną bieżnię, na której konie mogą galopować nawet w temperaturze -15 st. C. "Środowisko" natomiast żąda wyremontowania toru treningowego i zachowania jego dotychczasowej funkcji.

TS planuje modernizacje na znacznie większą skalę, m.in. trybuny głównej, stajni, budynków mieszkalnych, łaźni oraz budowę stacji PZO - mówi Włodzimierz Bąkowski, dyrektor O/Służewiec TS. - Są to największe prace modernizacyjne w historii Służewca. Ich przewidywany koszt to blisko 41 mln zł na I etapie prac rewitalizacyjnych - konkluduje Bąkowski. Jednak to nie wszystko. TS nie wyobraża sobie dalszej obecności na torze bez możliwości realizowania nowych inwestycji. A to budzi w "środowisku" sprzeciw. Większość broni się przed "nowym", bo mogłoby ono zakłócić siermiężną, ale spokojną wegetację torów w warunkach mniej więcej dziewiętnastowiecznych. Do oponentów nie dociera, że dzisiaj o funkcjonowaniu czegokolwiek decyduje wyłącznie rachunek ekonomiczny. A on jest dla Służewca bezlitosny. Nie ma zgody na inwestycje - nie ma Totalizatora, który straszy wymiksowaniem się z umowy dzierżawy. Nie ma Totalizatora - nie ma wyścigów. Nikt inny nie zainwestuje bowiem złamanego grosza w coś, co nie jest jego własnością i w związku z tym nie ma możliwości realizowania biznesowych wizji.

Planowane nowe inwestycje to m.in. budowa dwóch dwu-, trzygwiazdkowych hoteli, budowa nowej trybuny (pod widownią mogą zostać ulokowane biura lub sale konferencyjne) oraz odbudowa 40-metrowej wieży ciśnień, która działała na Służewcu przed wojną. Mogłaby w niej zostać urządzona np. klimatyczna restauracja. Szacuje się, że nakłady mogą przekroczyć pół miliarda złotych. TS szuka partnerów za granicą, koncepcję zagospodarowania nieruchomości przedstawiano niedawno na targach w Monachium. - Jak dotąd zainteresowanie współpracą zadeklarowało około 180 firm - mówi Konrad Komarczuk, dyrektor działu projektów TS. - Są to fundusze inwestycyjne, firmy deweloperskie, operatorzy hoteli, a także firmy z branży hazardowej

Kolejny spór dotyczy wybudowania na terenie hipodromu hali sportowo - widowiskowo - kongresowej o wysokości od 15 do maksymalnie 28 m. Obiekt ma pomieścić 15 tys. widzów. Według zapisów planu hala ma mieć elewacje ze "szlachetnych materiałów", czyli z betonu architektonicznego, stali nierdzewnej, szkła, naturalnego drewna czy kamienia. Dwukondygnacyjny podziemny parking, pomieści 2,7 tys. samochodów oraz 30 autokarów. Nie jesteśmy entuzjastami tego pomysłu ze względu na wielkość obiektu, a przede wszystkim brak nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych. Wpisane w plan rondo łączące ulice Taborową i Łączyny nie rozwiąże problemu dogodnego dojazdu do hali tysięcy samochodów.

Natomiast plany TS związane z udostępnieniem obiektu szerokiemu kręgowi osób – od dzieci, po osoby w starszym wieku - uważamy za słuszne i godne poparcia. To nasza wspólna - warszawiaków - własność, więc każdy z nas powinien mieć możliwość korzystania z uroków tego wspaniałego zabytku. Zaryzykujemy twierdzenie, że większość złożonych przez "środowisko" uwag do projektu planu nie obroni się w głosowaniu na sesji rady miasta. "planie próbuje się wprowadzić zmianę funkcji z historycznej i obecnej - treningowej, na rekreacyjną". Jest to uwaga bezprzedmiotowa, takie jest nasze zdanie oparte na opinii jednego ze znanych stołecznych urbanistów. Również uwaga "W planie próbuje się wprowadzić nowe funkcje, z pominięciem funkcji historycznych: wyścigi konne i treningi koni" wydaje się być nietrafiona. Tor treningowy nie będzie bowiem zlikwidowany, ale urządzony w innym miejscu. Natomiast funkcje rekreacyjne są na tym obszarze jak najbardziej dopuszczalne, podobnie jak w wyznaczonych miejscach funkcje usługowo - handlowe. „Niezgodność zapisu planu ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego m. st. Warszawy (str.120, XIV, Ochrona dziedzictwa kulturowego, pkt 2.2, ppkt d). Niezgodność zapisów planu z Ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 2003 r. (art. 25, pkt.1, ppkt. 1)”. Zdaniem naszego konsultanta w projekcie planu nie występuje obraza zapisów Studium, czy ustawy o ochronie zabytków.

Tak czy owak suwerenem w tej sprawie jest Rada m.st. Warszawy. Jedno jest pewne - część zespołu torów na Służewcu musi stać się terenem inwestycyjnym. W innym przypadku nie jest możliwe utrzymanie tak gigantycznej nieruchomości. Ważne jest, aby utrzymana została funkcja wyścigowa obiektu: 500-700 koni, dogodne miejsce do ich treningów, wyremontowane dwie trybuny udostępniane w dni wyścigowe bez ograniczeń bywalcom wyścigów konnych, utrzymanie liczby dni wyścigowych na minimalnym poziomie 50, niezabudowany parking, zabezpieczenie cennego starodrzewu, a ponadto sukcesywny wzrost puli nagród i szybkie urządzenie na torze sztucznego oświetlenia. O to należy walczyć, bo są to zagadnienia kluczowe dla wyścigowego środowiska.

PASSA, Tadeusz Porębski

Dodaj komentarz

Komentarze (7)

  1. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  2. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  3. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  4. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  5. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  6. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.

  7. koks:
    04.11.2013, 23:18

    Przykład prostytucji w bezpłatnej prasie.Dziwi, że redakcja nawet lokalnej gazetki zatrudnia takie indywidua.






Dopuszczalne znaczniki: <b><i><br>Dodaj nowy komentarz: